20 września 2017, imieniny obchodzą: Filipina, Eustachy, Euzebia, Faustyna

12°
Bielsko-Biała
20.09.2017
  • Wilgotność: 99%
  • Wiatr:płn 2km/h

jutro: 13°pojutrze: 13°
artykul,bielsko_nasza_droga_kolej,53616.htmlbielsko_nasza_droga_kolej

KontaktB24

2017-03-14 13:26 (Komentarze: 5)      

Bielsko: Nasza droga kolej


Nie mogłem odmówić sobie przyjemności skorzystania z kolei linowej na Szyndzielnię, gdy tylko ponownie ją uruchomiono po modernizacji. Z większości zmian można być zadowolonym, ale chciałem się skupić na minusach.

Kolej ruszyła w drugi marcowy weekend. Słyszałem, że modernizowano ją między innymi po to, aby można było wozić więcej pasażerów w krótszym czasie. I sprzęt się pod tym względem spisuje. Ale słabym punktem okazał się znowu człowiek. W niedzielę, 12 marca, pod kasami były spore kolejki. A w zasadzie tylko pod jedną kasą, bo drugiej nikt nie raczył otworzyć. Sam czekałem na bilet kwadrans.

Druga sprawa, to skandalicznie wysoka cena za bilety. Nieważne, że pierwszy weekend płaciło się tylko połowę. To mieszkańcy pokrywają koszty funkcjonowania kolei, a „obrabia się” ich jeszcze na 25 złotych! I to ma być promocja turystyki wśród mieszkańców i przyjezdnych?! Czteroosobowa rodzina musi wydać całą stówę, by wjechać i zjechać. Zaporowa cena z pewnością odstraszy ludzi, a zachłanność nie popłaci.

łazik

Powiaty: Bielsko-Biała

Zobacz zdjęcia


Skomentuj

Treść:*
Nick:*
3-5=*

basie, 2017-03-20 godz. 09:49
ceny - kosmos - zamiast wyjechac np 10 razy w roku po 10 zł - wyjadę najwyżej raz. Ktos powie - nie musisz, ale ja kocham te góry i po nich chodzę i jeżdzę na nartach i od czasu do czasu też lubie wyjechac na Szyndzielnie lub na Klimczok - na narty. Kto jest chytry - kilka razy traci.
do narciarza, 2017-03-17 godz. 15:49
To spółka, której właścicielem jest miasto. A jak myślisz, skąd takie miasto bierze pieniądze? Od nas. Inne koleje gondolowe wiodą na atrakcyjniejsze szczyty, a nie "miejską" Szyndzielnię. Realnego spojrzenia na świat to nie ma ten, kto wymyślił tak nierealne ceny, bo to tylko jego pobożne życzenia. Sam sobie będzie jeździł. Ja na Szyndzielnię wbiegam w jakieś 50 minut i kolej mi niepotrzebna. Jakby była tania, to jednak bym korzystał kilka razy do roku. Wjechałbym na górę i mógłbym biec granią przez Klimczok, Błatnią i z powrotem pod Dębowiec. Ale skoro ten cenowy geniusz wymyślił co wymyślił, ode mnie nie dostanie ani złotówki. Będę też odradzał taką podróż wszystkim znajomym - będziemy chodzić na piechotę
narciarz, 2017-03-17 godz. 13:48
No tak, pan Łazik nawet nie zadał sobie trudu, by porównać ceny na Szyndzielni z cenami pozostałych kolei gondolowych w Polsce. Nie wspomnę o kolejach linowych za nasza południową granicą. Szyndzielnia jest najtańsza. Mieszkańcy pokrywają koszty funkcjonowania kolei? Kolej nie jest miejska, jest własnościa spółki prawa handlowego, która musi na niej zarobić i zarabia. Ale autorowi marzy się pewnie socjalizm i bilet za złotówkę. Proponuję więcej realnego spojrzenia na świat ...
Bms, 2017-03-16 godz. 23:41
Ale za to stadion Pikny!!!!!
zdrówko, 2017-03-16 godz. 11:52
Co zrobić. Biednym pozostaje dymać na piechotę. Przynajmniej wyjdzie im to na zdrowie. Przypomnę tylko paradoks ekonomiczny, o którym pewnie nie widzą wyspecjalizowani ekonomiści z szefostwa kolei. Gdy w Polsce spadła akcyza na alkohol, to wpływy do budżetu państwa znacznie się zwiększyły. Tutaj pewnie byłoby podobnie. A teraz mamy kolej tylko dla nielicznych bogaczy. Pod względem turystycznym to trochę niewypał, dobrze przynajmniej, że pomyślano o rowerzystach zjazdowych, choć i oni tanio nie mają
OK, zamknij