27 lutego 2017, imieniny obchodzą: Gabriel, Anastazja, Julian, Liwia

15°
Bielsko-Biała
27.02.2017
  • Wilgotność: 38%
  • Wiatr:poł 18km/h

jutro: 12°pojutrze: 
artykul,kiedy_woda_dla_lesnicy,51111.htmlkiedy_woda_dla_lesnicy

Wydarzenia

2017-01-11 08:04 (Komentarze: 0)      

Kiedy woda dla Leśnicy?


Wójt Stryszowa, naciskany zresztą od lat przez wiele osób, ma plan rozpoczęcia budowy wodociągu do Leśnicy i części pobliskiego Stronia. Inwestycja mogłaby ruszyć w 2018 roku, ale przygotowania do niej idą jak po grudzie. Gmina uzależniona jest od dostaw sąsiadów. I tu jest wąskie gardło...

Leśnica i część Stronia, o czym pisaliśmy, cierpią na niedostatki wody zwłaszcza latem i podczas susz. Są już jedynymi obszarami w gminie, gdzie nie ma wodociągu. Niedobory odczuwają zwłaszcza leśniczanie. Ich wioska położona jest częściowo w dolince, ale także na wzgórzach, gdzie studnie często wysychają. Nierzadko więc gospodarze muszą zjeżdżać do doliny samochodami albo traktorkami z przyczepami i z kranu zbiornika nalewać do pojemników wodę.

Plan wójta Jana Wacławskiego wydawał się prosty: pociągnąć wodociąg od Skawinek w gminie Lanckorona. Ponieważ sąsiedzi zza miedzy zbyt dużych nadmiarów wody nie posiadają, miała ona pochodzić z gminy Skawina. Pomysł polegał na tranzycie przez gminę lanckorońską. - Mamy podpisaną umowę na dostawy wody z gminą Skawina - przekonuje Jan Wacławski. Problem jest jednak w porozumieniu się z wójtem Lanckorony Tadeuszem Łopatą. Początkowo wydawało się, że wszystko pójdzie jak po maśle. Ale tak się nie stało. Niektórzy leśniczanie i radni są przekonani, że wszystkiemu winien jest lanckoroński włodarz. Jan Wacławski wzbrania się wszakże z jakimkolwiek krytykowaniem swojego odpowiednika w sąsiedniej gminie. Mówi jednak tak: - Prowadziłem rozmowy z wójtem Łopatą i odmówił nam wydania opinii na temat decyzji środowiskowej (dotyczącej budowy odcinka wodociągu - przyp. dyr). Tłumaczył to tym, że będzie budował samodzielnie przepompownię w Skawinkach. Policzył nam też koszt dostarczania wody poprzez wodociągi i system przepompowni na terenie gminy Lanckorona. Jest bardzo wysoki.

W związku z tym wójt Stryszowa doszedł do wniosku, że z tej koncepcji trzeba zrezygnować. Wymyślono już nową. Ma polegać na poborze wody w okolicy mostu w Leśnicy na granicy z gminą Kalwaria Zebrzydowska. Pochodziłaby z wodociągów właśnie kalwaryjskich. - Nie chcę jednak zrywać rozmów z wójtem Łopatą - deklaruje Jan Wacławski.

Zdaniem wójta Lanckorony, sprawy mają się zgoła inaczej. Jak twierdzi, to stryszowski włodarz złożył pewne deklaracje, których nie dotrzymał. - Gminy mogą się porozumieć, ale na warunkach, które my proponujemy - wyjaśnia Tadeusz Łopata. - Nie można przyjąć dyktatu z tamtej strony. Z wójtem Wacławskim przyjęliśmy pewne ustalenia. Po ukończeniu budowy wodociągu w Skawinkach był jeszcze plan budowy przepompowni wody na Zadziele (przysiółek w pobliżu granicy z gminą Stryszów - przyp. red.). I doszliśmy do porozumienia, że jeśli wójt Wacławski weźmie na swoją gminę koszt jej budowy, to woda ze Skawiny popłynie do Leśnicy, a potem okazało się, że jeszcze do części Stronia. Oczywiście nasza gmina pobierałaby z tego tytułu opłatę. Jak podkreśla lanckoroński wójt, strony uzgodniły, że wyliczą, ile wynosić będą koszty tranzytu wody ze Skawiny do granic z gminą stryszowską. A ponieważ z budowy przepompowni przez gminę Stryszów nic nie wyszło, gmina Lanckorona wzięła realizację tej inwestycji na siebie. Tadeusz Łopata wystosował pismo do Jana Wacławskiego, że odstępuje od zamiaru dostarczania wody do Leśnicy. A co z kosztami tranzytu? - Nasi fachowcy wyliczyli, że powinien wynosić 2 złote za metr sześcienny - odpowiada Tadeusz Łopata. - Przesył u nas odbywałby się przez siedem przepompowni. To niemało. Włodarz podkreśla, że jego służby gotowe były przekazać wszystkie dokumenty i umożliwić wizję terenową stronie stryszowskiej, by ta wyliczyła według własnych kalkulacji koszty tranzytu. Potem mogło dojść do negocjacji. Można też było od początku przeprowadzić wspólne obliczenia cen przesyłu wody ze Skawiny do Skawinek. Jak twierdzi Tadeusz Łopata, wójt Stryszowa nie przedstawił do dziś własnej kalkulacji cenowej.

Stryszowski samorząd będzie miał twardy orzech do zgryzienia. Stawki za wodę w Skawinie są niższe o 3,31 zł za metr sześcienny od obowiązujących w gminie Kalwaria. Powstaje zatem pytanie, czy może bardziej opłaca się jednak dołożyć 2 zł za tranzyt gminie Lanckorona?

jad

Powiaty: Wadowice

Skomentuj

Treść:*
Nick:*
1+5=*

OK, zamknij