17 grudnia 2017, imieniny obchodzą: Olimpia, Łazarz, Jolanta, Florian

Bielsko-Biała
17.12.2017
  • Wilgotność: 81%
  • Wiatr:zach 3km/h

jutro: -4°pojutrze: -1°-5°
artykul,oszukal_na_cbsp,59258.htmloszukal_na_cbsp

Na sygnale

2017-10-12 18:37 (Komentarze: 8)      

Oszukał na CBŚP


Aż 20 tysięcy złotych straciła 77-letnia bielszczanka, która dała się oszukać mężczyźnie podającemu się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji.

Do starszej kobiety zadzwonił mężczyzna przedstawiając się jako funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego Policji. Powiedział kobiecie, że rozpracowuje grupę oszustów, którzy kradną oszczędności z rachunków bankowych. Przekonywał kobietę, że jej oszczędności, które ma w banku, są zagrożone. Następnie poprosił bielszczankę o pomoc i zasugerował jej, aby postępowała zgodnie z jego instrukcjami. Oszust namówił ją, aby wypłaciła swoje oszczędności z banku, a następnie wpłaciła je na podane przez niego konto. Pieniądze miały być w ten sposób bezpieczne. Starsza kobieta dopiero następnego dnia zorientowała się, że padła ofiarą oszusta i straciła oszczędności swojego życia. Teraz policja próbuje znaleźć oszusta.

 

ps

Powiaty: Bielsko-Biała

Skomentuj

Treść:*
Nick:*
2+5=*

Mądry , 2017-10-15 godz. 16:16
Jeśli robi się coś takiego, że się wpłaca komuś na konto swoja sumę oszczędności po jakims jednym telefonie czy rozmowie i to nie małych oszczędności to wcale mi nie jest żal takich osób. Najwyraźniej nie potrzebne im pieniądze skoro myśleć nie potrafią. Głupota i naiwność a za to sie płaci. Jeśli to starsza kobieta to może się kogoś poradzić bliskiego albo skonsultować z policją czy cos takiego może miec miejsce.
St@n, 2017-10-13 godz. 13:16
@dzielnicowy - co do cwanego księdza i rydzykowego maybacha to się zgodzę, ale nie pisz że lepiej skorzystają na tym inni i ułożą sobie życie. Ci inni to przeważnie tzw. obecni Romowie czyli zwykli Cyganie którzy w życiu uczciwie nie pracowali i jedyne co potrafią to oszukiwać i kraść bo to mają w genach i nic tego nie zmieni.
Cieszyniok2, 2017-10-12 godz. 22:38
Do Dzielnicowego: Rewelacyjnie to napisałeś. Popieram Cię!!!
dzielnicowy, 2017-10-12 godz. 21:36
Na koniec powiem coś co niektórym się może nie spodobać: Jeśli jakaś babcia ma to zanieść cwanemu księdzu i opłacić Rydzykowi oc oraz nowe gumy zimowe do maybacha,to już niech lepiej skorzystają na tym inni i ułożą sobie życie.
dzielnicowy, 2017-10-12 godz. 21:21
Ktoś ma ogólną wiedzę i wspólnika.Ktoś ma obraz ofiary - zwykle dobrze wycelowane w naiwne jednostki.To nie jest grupa tylko pojedyncze osoby + wspólnik i skopiowany pomysł poprzednich.Dlatego policji nie udaje się ująć przestępców,bo główni podejrzani,są najmniej za podejrzeniem.Jak się tak dobrze nad tym siądzie,to można to rozgryźć.ja mam pomysl na zlapanie jednego i rozszyfrowanie być może sprawy ale nie będę ujawniał go,bo...zaglądają tu wszyscy :)
KaCiOr75, 2017-10-12 godz. 21:10
Zastanawiajace jest to, że "pan z cbśp" wiedział, ze akurat tak osoba posiada jakies oszczędności. Zadziwiająco sprytne. Ciekawe kto go o tym poinformował.
kamelot, 2017-10-12 godz. 21:02
Dokładnie. Już może nie chodzi o udostępnianie tych danych, lecz o brak zainteresowania, gdy starsza osoba wypłaca duże kwoty pieniędzy rozmawiając w tym czasie ciągle przez tel.
dzielnicowy, 2017-10-12 godz. 19:21
Tak się zastanawiam: Pracowników banków nie dziwi,że starsi ludzie przychodzą i nagle wypłacają wszystkie pieniądze z konta?Nieraz przy takich akcjach opisanych w artykułach była wzmianka,że oszuści nie rozłączali się z ofiarą aż do otrzymania pieniędzy - czyli dialog trwał nawet w banku przy wypłacie środków z konta.Następna kwestia,to w małych placówkach trzeba dać wcześniej znać przy wypłacaniu większych kwot,by byli przygotowani na tego typu transakcje - skąd oni zawsze mają całe te sumy i dlaczego to się tak łatwo i szybko odbywa?Przecież jest akcja społeczna na wielką skalę z tymi wyłudzeniami i na pewno KAŻDY PRACOWNIK BANKU ma wiedzę na ten temat - dlaczego oni nie nabierają podejrzeń gdy przychodzi starsza osoba po wszystkie swoje pieniądze i nie wchodzą w dialog z taką osobą?Coś mi tu śmierdzi,nie chcę oskarżać ale nie dam sobie ręki uciąć,że ktoś z banku w którejś sprawie nie maczał palców.Oni mają numery tel,adresy,znają stan i historie konta,w wielu przypadkach znają status rodziny poszkodowanych - upoważnienia,wpłaty,przelewy etc.gdzieś tu musi być jakaś dziura,przez którą wchodzą myszy.
OK, zamknij