21 września 2017, imieniny obchodzą: Jonasz, Mateusz, Mirosław, Hipolit

10°
Bielsko-Biała
21.09.2017
  • Wilgotność: 100%
  • Wiatr:zach 9km/h

jutro: 11°pojutrze: 12°
artykul,praca_szuka_ludzi,53487.htmlpraca_szuka_ludzi

Wydarzenia

2017-03-17 07:32 (Komentarze: 21)      

Praca szuka... ludzi


Wystarczy krótki spacer głównymi ulicami Bielska-Białej, Żywca czy Cieszyna, aby dostrzec, że w miastach brakuje... pracowników. Co kilka metrów witryny sklepów, kawiarni czy restauracji zdobią ogłoszenia o pracę. Część z nich już od dłuższego czasu bezskutecznie walczy o uwagę osób poszukujących zatrudnienia. Pracodawcy niemal jednym głodem mówią: nie ma rąk do pracy!

Dużo ogłoszeń o pracę zaskakuje, szczególnie że po raz pierwszy od kilku miesięcy w naszym powiecie zwiększyła się liczba... bezrobotnych. Jak mówi Krzysztof Wiśniowski z Cieszyńskiej Rady Kupców, zmiany na lokalnym rynku pracy zaczęły zachodzić już w ubiegłym roku. - Chodzi o program 500+ i fakt, że ludziom nie chce się już pracować. Dostałem również sygnały, że mieszkańcy przychodzą do pracodawców i chcą pracować „na czarno”. Na umowę o pracę niewielu chce pracować, bo mogą stracić wszystkie zasiłki i dodatki. Teraz pracodawcy nie chcą już ryzykować i nie mogą sobie pozwolić na zatrudnianie bez umowy. Dlatego w lokalnych sklepach pracuje coraz więcej ludzi z Ukrainy. W przeciwieństwie do naszych pracowników, oni naprawdę chcą znaleźć zatrudnienie - dodaje Krzysztof Wiśniowski. Podobnego zdania jest właściciel jednego ze sklepów obuwniczych w centrum miasta. Ogłoszenie na drzwiach jego firmy wisi już jakiś czas, jednak dotąd nie znalazł się chętny do pracy. - Raz przyszła kobieta i powiedziała, że może tylko na pół etatu, bo inaczej straci wszystkie dodatki socjalne. A my potrzebujemy kogoś na stałe, na cały etat. Proponujemy około 2 tys. zł miesięcznie, ale zainteresowania brak. Jeśli ktoś dostaje pieniądze na kilkoro dzieci, to mu się już nie opłaca pracować. Całe śródmieście zresztą powoli umiera. Po 16.00 to już do sklepów nie zagląda nikt. Do galerii handlowych w Bielsku da się dojechać w 20 minut, więc niewiele osób korzysta z naszych usług - twierdzi.

Jedna z lokalnych kawiarni pracownika szuka ponad miesiąc. Zatrudniona tam barmanka przyznaje, że chętnych do pracy nie ma. Jak mówi, ofertą są zainteresowani młodzi ludzie bez doświadczenia, którzy czas w pracy spędzają głównie na zaglądaniu w swoje telefony, a na wypłatę równą najniższej krajowej nie chcą się zgodzić. - W tej branży wszyscy się znają i od jakiegoś czasu widzimy również, że wiele osób, które dotąd w niej pracowało, wyjechało za granicę. A zastępstwa za nich nie ma - mówi kobieta. Dla wielu równanie jest dość proste: pracując osiem godzin dziennie za najniższą krajową, muszą jeszcze zadbać o opiekę czy przedszkole dla dzieci i martwić się kosztami dojazdu. Jeśli zaś z programu 500+ czy innego rodzaju funduszy socjalnych otrzymają praktycznie tę samą kwotę, a mogą sami zająć się dziećmi, to praca po prostu przestaje się im opłacać.

Czy rzeczywiście mieszkańcy Cieszyna tak chętnie korzystają z różnego rodzaju świadczeń socjalnych? Jak wynika z danych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Cieszynie, tylko w styczniu wypłacono ponad 201 tys. zł zasiłków rodzinnych dla 595 mieszkańców. 50 tys. zł świadczeń rodzicielskich powędrowało natomiast do 46 mieszkańców. W tym samym okresie ponad dwa tysiące mieszkańców pobrało świadczenia wychowawcze na łączną kwotę ponad 1,5 miliona złotych (w tym program 500+). Aż 919 mieszkańców skorzystało zaś z zasiłku pielęgnacyjnego (na łączną kwotę niemal 151 tys. zł), a 86 osób pobierało świadczenie pielęgnacyjne (łącznie 119 tys. zł).  Spore grono pracowników uważa, że jeśli pracodawcy chcą rozruszać rynek, powinni proponować wyższe wynagrodzenia. - Chętnie zatrudniłabym kogoś za wyższą stawkę niż najniższa krajowa. Jednak prowadzę mały biznes i opłaty za takiego pracownika po prostu by mnie zjadły. Jeśli zostałyby obniżone koszty utrzymania stanowisk pracy to z pewnością więcej firm proponowałoby ludziom lepsze warunki - uważa właścicielka jednego z cieszyńskich sklepów odzieżowych. 

mon

Powiaty: Cieszyn

Skomentuj

Treść:*
Nick:*
3-9=*

ZDZIWIONY13, 2017-03-24 godz. 15:41
HALO DLACZEGO NIKT NIKT NIE PISZE ZE W KAZDYM Z TYCH SKLEPÓW PLACA 1400 NA REKE
fire, 2017-03-23 godz. 13:31
Myślę, że to wynika z tego iż pracownik dobrze zdaje sobie sprawę z problemów na co dzień trapiącymi przedsiębiorców. Wiąże się to z niepewną pracą mam na myśli terminowość wypłaty, ciągłość zleceń czy w końcu długość umowy lub możliwości praktycznie natychmiastowego zwolnienia. Większość teraz woli zarobić kilka razy mniej a mieć posadkę w budżetówce gdzie jak się nie wychylisz to możesz dociągnąć do emerytury.
Henio, 2017-03-22 godz. 20:57
A ja nigdy nie pracowałem i żyję super NIE będę robił na podatki i sielankę osłów z wiejskiej jestem zarejestrowany jako bezrobotny opiekę mam i żyję super trzeba pracować głową nie łapami.
następny wyborca, 2017-03-20 godz. 22:25
Jak zwykle większość tutaj to najmądrzejsi, jak to Polacy. Każdy by chciał jak najwięcej zarabiać i jak najtaniej kupować. Czyli takie patrzenie na koniec swojego nosa. Za swoje spawanie dostać 5 tysiaków ale za chleb piekarzowi zapłacić jak najmniej. Takie to jest pokręcone co niektórych myślenie. Niestety, staliśmy się bardzo roszczeniowi.
WYBORCA, 2017-03-18 godz. 10:36
Do ad. Wcale nie jestem znerwicowany - wręcz przeciwnie czuję się doskonale . Jeżeli większość tzw. 'prywaciarzy " ma zła opinię to dlaczego pracownicy nie szukają tej garstki dobrych . gdyby nie ta garstka 2 mln prywaciarzy to nie miałbyś kasy na 500+ i inne roszczenia nierobów . weź sprawy w swoje ręce i wtedy się wypowiadaj proszę .
ad, 2017-03-18 godz. 10:07
WYBORCA jakiś znerwicowany jest. Nie lepiej dla dobra własnego zdrowia psychicznego zarzucić działalność prywaciarza? Większość prywaciarzy ma złe opinie . Po co się więc narażać. Miodzik się nie podoba to proszę na etat i pokosztować pracy u prywaciarzy /Nie dotyczy tych o normalnej moralności, tych przepraszam jeżeli poczuli się urażeni/. Zapraszamy. Wypowiedź petru szkoda gadać. Według niego to Niemcy, Anglicy, Francuzi, Skandynawowie to byki zlyniwiaje bo bierom na dziecka dobre piyniądze.
bms, 2017-03-17 godz. 23:52
A jakie zarobki tego nie piszą na witrynach, żenada
petru , 2017-03-17 godz. 19:15
Powiem tak....jak 500+ weznóm to i te byki zlyniwjałe się chycóm roboty narazie dziecka kulajó się śmiejó.
Oh, oh,, 2017-03-17 godz. 14:36
do @Wyborcy to ci dopiero sofistyka. Jak się nie ma argumentu, zbawiennym się staje wypróbowana socjotechnika: jak ci się nie podoba robolu, to se załóż firmę. A już szczytem sofistyki jest odnoszenie się do PRL-u. Taki "argument" to żaden argument, jeno słoma wyszła z butów.
WYBORCA, 2017-03-17 godz. 14:07
o... widzę wychowanków "komuny " tutaj mnóstwo . Samo określenie tzw.'prywaciarz "jest rodem z PRL-u . Dlaczego Ci co piszą te paszkwile o prowadzących działalność gospodarczą nie otworzą sobie własnej firmy ? Każdy może zobaczyć jaki to miodzik zwłaszcza w Polsce.



OK, zamknij