21 lipca 2017, imieniny obchodzą: Daniel, Daniela, Dalida, Wiktor

21°
Bielsko-Biała
21.07.2017
  • Wilgotność: 79%
  • Wiatr:zach 5km/h

jutro: 28°17°pojutrze: 28°16°
artykul,widziane_z_senatu,55441.htmlwidziane_z_senatu

Wydarzenia

2017-05-18 14:00 (Komentarze: 22)      

Widziane z Senatu


Jednym z bardziej charakterystycznych dla naszych czasów (i zarazem bardzo szkodliwych) zjawisk społecznych jest bezrobocie. Zgodnie z definicją słownikową bezrobocie oznacza zjawisko braku pracy zarobkowej dla osób zdolnych do pracy i gotowych do jej podjęcia na typowych warunkach płacowych występujących w gospodarce. Osoba pozostająca przez dłuższy czas na bezrobociu obok różnych trudności związanych z brakiem stałego dopływu środków finansowych jest narażona na problemy natury psychologicznej i społecznej.

Na szczęście w naszym kraju problem bezrobocia dotyka coraz mniejszej liczby osób. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podało niedawno, iż stopa bezrobocia na koniec kwietnia wyniosła 7,7 proc. To o 0,4 punktu procentowego mniej niż miesiąc wcześniej i o 1,7 proc. mniej niż rok temu. Tak niskiego wskaźnika bezrobocia nie zanotowano od 26 lat.W kwietniu zarejestrowanych w urzędach pracy było 1 mln 252,3 tys. osób - o 71,9 tys. (5,4 proc.) mniej niż w marcu br. i aż o 269,5 tys. (17,7 proc.) mniej niż rok temu. Szczególnie widoczny jest spadek liczby bezrobotnych wśród osób młodych. Gorzej przedstawia się sytuacja osób starszych (powyżej 50 roku życia). Różnie wygląda poziom bezrobocia w poszczególnych województwach kraju. Najniższy jest w województwie wielkopolskim, gdzie wynosi tylko 4,6%, najwyższy w woj. warmińsko-mazurskim - 13,3%. Województwo śląskie znalazło się na drugim miejscu zestawienia z bezrobociem na poziomie 6,2% (w Bielsku-Białej stopa bezrobocia wynosi poniżej 4%). Są branże w których zaczyna brakować pracowników. Oczywiście nadal problem bezrobocia istnieje i zapewne też zawsze - w mniejszym lub większym stopniu - będzie istniał. Musimy jednak czynić wszystko co możliwe, aby każda osoba chcąca pracować mogła pracę znaleźć.

Tegoroczne obchody Święta Narodowego Trzeciego Maja spędziłem (między innymi) na uroczystościach w Pszczynie. Datę 3 maja kojarzymy przeważnie z rocznicą Uchwalenia Konstytucji 3 Maja, a także Świętem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Dla Śląska 3 maja to także data wybuchu III powstania śląskiego (dokładnie wybuchło one w nocy z 2 na 3 maja), dlatego też podczas mojego wystąpienia w Pszczynie sporo uwagi poświęciłem znaczeniu tego zrywu narodu polskiego. Zauważyłem, iż działania podejmowane przez Powstańców były świadectwem woli trwania przy Polsce ludu śląskiego. Ślązacy pomimo tego, iż przez wiele wieków nie mieszkali w państwie polskim, pomimo zabiegów germanizacyjnych i prób udowadniania, iż Polakami nie są, zachowali polski język, polską kulturę i polską świadomość narodową. Wszystkim Ślązakom, którzy wtedy walczyli o polskość należy się pamięć i wdzięczność. Musimy także pamiętać o tysiącach naszych - zazwyczaj bezimiennych - Rodaków, którzy przez długie wieki nieobecności państwa polskiego na terenie Śląska o Polsce i polskości nie zapomnieli. Cześć Ich Pamięci!

Pragnę Państwa poinformować o otwarciu kolejnego biura senatorskiego na terenie mojego okręgu wyborczego. Nowe biuro mieści się w Czechowicach-Dziedzicach przy ulicy Juliusza Słowackiego 2 (na pierwszym piętrze budynku) i jest pierwszym biurem senatorskim w tym mieście. W Czechowicach-Dziedzicach będziemy przyjmować zainteresowane osoby w środy i piątki od godziny 12:00 do 16:00. W celu umówienia spotkania należy dzwonić pod numer telefonu 502-236-518.

Także w Czechowicach-Dziedzicach organizujemy spotkanie z doktorem Jarosławem Szarkiem, pochodzącym z tego miasta znanym historykiem i publicystą, prezesem Instytutu Pamięci Narodowej. Spotkanie - poświęcone osobie św. Andrzeja Boboli - odbędzie się 16 czerwca w kościele pod wezwaniem tego świętego (ul. Św. A. Boboli 2) w godzinach wieczornych (prawdopodobnie po wieczornej Mszy św.). Zapraszam serdecznie.

Do zobaczenia!

ANDRZEJ KAMIŃSKI

Powiaty: Bielsko-Biała

Skomentuj

Treść:*
Nick:*
3+1=*

666 króli, 2017-05-25 godz. 06:59
@6 króli jest niekwestionowanym biedaczkiem.Z takim stażem pod Olszówką,żadna nowa biedaczka mu niestraszna. Jest takim pierwszym sortem Olszówki.
6 króli, 2017-05-24 godz. 22:38
@Monika 25 lat nie sekta pisu akurat przybyła.Sanitariusze sprawnie zajęli sie biedaczką.
666 króli, 2017-05-24 godz. 21:10
@6króli właśnie z Olszówki pozdrawia.W tej chwili mu gustowny kaftanik na krótko rozwiązali,dla wyprostowania ramion.
6 króli, 2017-05-24 godz. 12:48
@Monika 25 lat nie sekta pisu, zgłoś się na Olszówke, tam są dobrzy specjaliści, może jeszcze nie wszystko stracone.
Monika 25 lat nie sekta pisu, 2017-05-24 godz. 10:05
www aby ratować swojego idola co zamordował tyle ludzi w Smoleńsku a jego SBek ojciec tysiące Polaków wysyłał na tortury i śmierć teraz mu całkowicie odbiło to widać głupola na drabince to musicie wymyślać głupoty szlak was trafia że PAN WAŁĘSA się spotyka i go szanują wielcy tego Świata a jarek ma tylko kota i psycholi z pisu.
hrabia Onufry, 2017-05-23 godz. 22:13
Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości co do autentyczności taśm kelnerów, pan minister Nowak udowodnił, że wszystko o czym mówiono przy ośmiorniczkach u „Sowy i przyjaciół” niestety się działo! Sławomir Nowak, stawił się przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold, gotowy do boju o swoją prawdę. Przyszedł wyluzowany, nastawiony chyba na szybkie sprawy załatwienie. Rozpoczął swobodną wypowiedzią odczytywaną z kartki, co wywołało natychmiastowy sprzeciw przewodniczącej komisji, jako niezgodne z regulaminem. Próba „zagadania” argumentów poseł Wasserman nie udała się i wyraźnie zdenerwowany minister, musiał ograniczyć swój wywód do w miarę konkretnych myśli, na temat komisję interesujący. Nie powstrzymał się oczywiście od zwrócenia uwagi na fakt, że jedynym odpowiedzialnym za całą aferę jest nominowany na stanowisko szefa Urzędu Ochrony Lotnictwa Cywilnego przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego, prezes Grzegorz Kruszyński. Większości zdarzeń o które był pytany, pan Nowak „nie odnotowywał w swojej pamięci”, inne traktował, jak „tezę” i po prostu na nie udzielał na nie odpowiedzi. Ogólnie, dzisiejsze schow nie do końca się panu Nowakowi udało. Momentami chyba sam czuł, że jego złoty blask blednie a w konsekwencji okazać się może równie fałszywy, jak lokaty Aber Gold. Podsumować dzisiejsze zeznania pana Nowaka można kilkoma wyrazami, które charakteryzują większość polityków tej opcji: buta, pycha, chamstwo, poczucie totalnej bezkarności. Trudno wprost uwierzyć, że ludzie o tak kiepskiej pamięci, niezdolni do kojarzenia prostych faktów, mogli zajmować odpowiedzialne stanowiska państwowe? No chyba, że pan Nowak robi nas i komisje „w konia” i udaje, że nie pamięta i nie rozumie. Sławomir Nowak zachowywał się tak, jak gdyby był kwintesencją wszystkiego co w PO najgorsze. Wzorem wcześniej zeznających, traktuje Polaków, jak bandę bezrozumnych indywiduów, którym wystarczy państwo teoretyczne. Jeśli Komisja Śledcza do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy Amber Gold nie wskaże odpowiedzialnych za tą jedną z największych afer czasów rządów PO-PSL, będziemy mieli w polityce wiele lat, podobnych panu Nowakowi ministrów. Polacy zasługują na rządy ludzi prawych, więc na to zgodzić się nie mogą.
pieskie życie, 2017-05-23 godz. 09:51
Błaszczak i Zieliński twarzami miłości i empatii do drugiego człowieka.Sama słodycz,co widać na nagraniach z Wrocławia.
Tadeusz-1, 2017-05-23 godz. 07:40
Powoli zaczynam tracić cierpliwość. Wiem, że wrogom właśnie o to chodzi. Marzy im się przecież, każdemu cynicznemu idiocie z tamtej strony, by wreszcie móc wystąpić w roli męczennika. Jak sami nie mogą być ukrzyżowani, to chociaż niech nim będzie jakiś nieszczęsny ćpun, skatowany przez rozwścieczoną policję. Ale, ale, to ta sama policja wytresowana przez pana Dutkiewicza i PO, która rozbijała protest niezadowolonych z gloryfikowania komunistycznego oprawcy Baumana. Jeżeli ktoś jeszcze ma jakąś nadzieję, to niech lepiej zapomni o niej. Nie będzie żadnego pojednania. Oni nie odpuszczą. Za dużo tracą, gdy wreszcie naród reprezentowany przez PIS posiada władzę. I w rezultacie tej porażki stracili rozum i zdrowy rozsądek. Nie mieści im się to w głowach, że mogli przegrać. A tak dobrze żarło... Wydarzenia z ostatniej chwili. Prawnicy organizują kongres. Zapraszają przedstawicieli władz. Lecz tylko po to by buczeć i tupać, a potem, na słowa swoich gości odwrócić się, pokazać plecy i wyjść z pomieszczenia. Pokazać pogardę i nienawiść. Dla mnie, zawsze bardzo mierne, lecz sztucznie pompowane przez celebryckie media piosenkarki i piosenkarze, przy pomocy (oczywiście!) platformerskich władz lokalnych, nijakiego Wiśniewskiego, prezydenta Opola, zablokowały organizację festiwalu piosenki. Jak zwykle – przy pomocy kłamstw, szalbierstw, środowiskowego nacisku. Lecz przede wszystkim, przy pomocy pogardy i nienawiści. W *** mają zwykłych ludzi, Opolan, czy telewidzów. Liczy się jedynie demonstracja swej parszywej postawy. Ktoś może policzył ile to już mieliśmy demonstracji przeciwko legalnej władzy, wybranej w głosowaniu przez Polaków przecież, od czasu gdy PIS stanął u władzy? Żałosne wystąpienia na ulicach. Typek z kitką i kolczykami prowadzący wyleniałe foki, odmóżdżone i z pretensjami. Były oficer Mazguła upominający się o ubeckie przywileje. Czy podgrzewający atmosferę psychol do wynajęcia, przyjaciel ex-prezydenta Komorowskiego, Andrzej Hadacz. A jeszcze przestępca, handlujący kobietami, no i te wyplute, zużyte divy minionej epoki, jak pani Janda, Stalińska, czy ta przeciętna szansonistka, wywodząca swój rodowód od Marii Dąbrowskiej i Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego (sic!) (...), Katarzyna Szczot, ukrywająca niezbyt sceniczne nazwisko pod pseudonimem Kayah. To oni mają prowadzić tłumy na Belweder. Jak kiedyś Marszałek. I również, jak tenże Piłsudski miał wówczas, tak dzisiaj mamy problem z sejmową menażerią. Każdy widzi, jeśli tylko chce patrzeć, z czym musi się potykać legalna władza. Takiego zbiorowiska pokracznych indywiduów w historii polskiego parlamentaryzmu nie było jeszcze nigdy. Do tego bezczelnych do granic, aroganckich i po prostu bardzo głupich. Co jeden to lepszy. Komu może się podobać i nie wzbudzać politowania pan Petru, Szczerba, Grabiec, Nitras, czy Arłukowicz. Litościwie zmilczę o kobietach w sejmie. Każdy widzi: bez godności, bez kultury, rozmemłane, krzykliwe i przeraźliwie pustogłowe. Kłamczuchy i manipulantki. Żałosne. A cały ten jazgot i skowyt przedstawiają nam media, których początki też są oparte na kłamstwie, oszustwie i kradzieży. Gazeta Wyborcza i koncern Agora po prostu zawłaszczyła dorobek i symbole wielkiej Solidarności. Niemiecki (dlaczego nie oryginalny – amerykański) Newsweek, prawdziwa polakożercza szczekaczka, postawiła na czele kundla, który je panu z ręki, aportuje i warczy na rozkaz. Początki telewizji TVN mają swoje korzenie w komunistycznej aferze wszech czasów – aferze FOZZ. Powstała na pieniądzach ukradzionych Polakom. Polsat natomiast podobno założył pan Zygmunt Solorz – Żak. Jednak oba te nazwiska pochodzą od kolejnych żon, bo tak na prawdę to pan Piotr Krok, albo Piotr Podgórski – tajny agent bezpieki TW Zeg [...]. Wystarczy? Cały ten konglomerat, układ biznesowo towarzyski, przez ćwierć wieku brylujący na salonach, imprezach i w mediach, z pretensjami, lecz często niedomyty. Gdzie ich wiodący intelektualista Michnik uznaje, że Order Orła Białego można odebrać od prezydenta w gumowych chodakach, aby zademonstrować pogardę dla tej polskiej broszki, a inne bożyszcze, Seweryn Blumsztajn dumnie obnosi na demonstracji plakat z napisem "Pierdolę nie rodzę" (przepraszam jk). Więc cała ta zgraja, dotychczas beneficjenci Kwaśniewskiego, Komorowskiego i Tuska, przyssani do państwowego cycka, zdecydowali, że wszystkimi sposobami, ulicą, czy zagranicą, islamskimi emigrantami, bluźnierczymi spektaklami teatralnymi, likwidacją półwiecza opolskich koncertów (dobra narodowego) zniszczą pierwszą w dziejach po sowieckiej o***cji patriotyczno – konserwatywną władzę. Cyniczny typ na ostatniej demonstracji 10 maja powiedział: - "To było fantastyczne! Ten prezydent Kaczyński leżący tam wdeptany w błoto..." Pewien jestem, że gdyby tylko mieli moc i szansę, to z rozkoszą widzieliby tam również Jarosława Kaczyńskiego, Macierewicza, panią premier Szydło i prezydenta Dudę. I my mamy, jak niektórzy o mentalności owcy idącej na rzeź, z tym ludźmi się pojednać i usiąść do wspólnego stołu by razem budować Polskę? Przepraszam, jaką Polskę? Ich Polskę, czy naszą Polskę? Bo to są kompletnie różne byty. Prawda vs. kłamstwo. Uczciwość vs. złodziejstwo. Przyzwoitość vs. szujostwo. Kultura vs. "Klątwa" i Oliver Frljic. Ile tych anty-polaków jest? Może z 10 tysięcy. Nie więcej. W tym połowa w Warszawie, a pozostali, jako specjalna kasta na samorządowych synekurach w całym kraju. Do tego z jakiś milion zakręconych, ogłupiałych, a także tych, co ciągnęli w mętnej wodzie teoretycznego państwa osobiste zyski, często wbrew prawu i przyzwoitości. Jak długo pozostałe 35 milionów Polaków będzie się temu spokojnie przyglądać? Jeżeli nowa władza, PIS i Jarosław Kaczyński, jak twierdzi m.in. ruch Kukiza, odgrywają przed narodem teatr, to ludzie się szybko połapią. To już nie jest ta tłuszcza pasywna, z którymi komuniści mogli zrobić co chcieli. Pewien jestem, że już nigdy ponownie nie dopuszczą do władzy oszustów i złodziei z platformy. A także komediantów Petru. Lecz również gdy PIS zawiedzie pokładane nadzieje to błyskawicznie dostanie kopniaka. Nie tylko w Polsce nastroje się radykalizują. Ludzie już mają dość. Gdy wreszcie PIS w pełni to zrozumie, to pojmie, że musi zabrać się do prawdziwej roboty. I będzie – no pasaran! – jak wrzeszczy na wiecach wiecznie rozhisteryzowana Dolores Janda.Wysłane przez jazgdyni w 23-05-2017
333333, 2017-05-22 godz. 22:40
Patrząc z perspektywy kilkunastu miesięcy, może dobrze się stało, że powstały organizacje, w których swoje miejsce znaleźli ludzie z zapałem służący niegdyś komunistycznej władzy. Że zorganizowano wiece, w których uczestniczyli byli funkcjonariusze milicji, ZOMO, WSI, SB i inni zaprzańcy. To oni po 1989 r. założyli maski i zostali bez żadnej refleksji przyjęci przez Polaków jako pełnoprawni uczestnicy życia publicznego. Ci ludzie, przez lata wiernie służąc komunistom, niszczyli jakiekolwiek próby budowania wolnej Polski. Nie przebierali w środkach, posuwając się nawet do morderstw. Robili to z różnych powodów. Jedni, bo nienawidzili Polaków, inni za namiastkę władzy, za talony na różne dobra, za możliwość kupowania w sklepach za żółtymi firankami, a byli tacy, którzy biegali z pałką tylko za dodatkowe pół kilo szynki na święta. Ale to nasza wina! Przyjęliśmy ich do społeczeństwa, nie bacząc na ich przeszłość. Nie zostali napiętnowani i ukarani. Ten błąd naprawiamy. Dzisiaj, kiedy zdjęli maski, broniąc swoich przywilejów, musimy spojrzeć im w twarz i wskazać im miejsce w Polsce, które powinni zająć kilkadziesiąt lat temu. Na marginesie życia publicznego.
Tadeusz, 2017-05-21 godz. 13:14
Wsparcie St małpa n godne podziwu.Widać i wrodzoną a szczególnie nabytą ...



OK, zamknij