19 sierpnia 2018, imieniny obchodzą: Bolesław, Jan, Borysław, Julian

17°
Bielsko-Biała
19.08.2018
  • Wilgotność: 60%
  • Wiatr:płn 4km/h

jutro: 29°16°pojutrze: 26°13°
artykul,z_podbeskidzia_do_donbasu,27953.htmlz_podbeskidzia_do_donbasu

Wydarzenia

2014-12-25 21:49 (Komentarze: 8)      

Z Podbeskidzia do Donbasu?


Prokuratura i ABW prowadzą śledztwo w sprawie 46-letniego mieszkańca Podbeskidzia, który - jak podejrzewają - walczy po stronie prorosyjskich separatystów w Donbasie na Ukrainie. Część mediów podaje informację, że o to samo podejrzewa się 29-letniego żywczanina. Ten jednak, choć nie kryje, że sympatyzuje z separatystami, zapewnia, że przebywa w Doniecku tylko w roli korespondenta wojennego.

17 listopada Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej wszczęła śledztwo „w sprawie przyjęcia na Ukrainie przez obywatela polskiego, bez zgody właściwego organu, obowiązków wojskowych w obcej organizacji wojskowej”. W Polsce jest to zagrożone karą pięciu lat więzienia. Chodzi o 46-letniego mężczyznę, który swego czasu miał mieszkać na Podbeskidziu, a teraz dołączył do prorosyjskich separatystów, by walczyć w Donbasie na Ukrainie. Śląska delegatura Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdza, że na wniosek bielskiej prokuratury rozpoczęła swoje działania w tej sprawie. Prokuratura na razie nie może pochwalić się żadnymi wynikami, tłumacząc to tym, że śledztwo trwa ledwie kilka tygodni.

Na początku tygodnia o prowadzonym w Bielsku-Białej postępowaniu zrobiło się głośno w całym kraju. „Rzeczpospolita” doniosła, że śledztwo dotyczy prawdopodobnie nie 46-latka, jak informuje prokuratura, ale... 29-letniego mieszkańca Żywca, co podchwyciły od razu inne media. Niektóre gazety pisały nawet o dwóch podejrzanych, którym przygląda się bielska prokuratura, powołując się na informacje od rzeczników bielskiej prokuratury i ABW. Jednak ani Małgorzata Borkowska z prokuratury, ani Maciej Karczyński z ABW nie chcą tego potwierdzić. Rzecznik bielskiej prokuratury po całym zamieszaniu zapowiedziała, że w tej sprawie nie poda już żadnych informacji do czasu zakończenia śledztwa.

Śledczy nie informują, kim jest prześwietlany przez nich 46-latek. Niektóre media, jak „Niezależna.pl” powołująca się na Borkowską, podają, że chodzi o Dariusza Lemańskiego, okrzykniętego pierwszym Polakiem, który miał wstąpić do rebeliantów walczących za samozwańczą Doniecką Republikę Ludową. Wiadomo o nim tyle, że przez ostatnie lata mieszkał w Wielkiej Brytanii i rekrutując się do tzw. noworosyjskiej milicji chwalił się służbą w piechocie i umiejętnością posługiwania się kałasznikowem. Lemański podczas werbunku pokazał paszport i udzielił krótkiego wywiadu Grahamowi Phillipsowi, brytyjskiemu dziennikarzowi współpracującemu z prokremlowską Russia Today. Mówił, że chce walczyć z faszystami. O ile Lemański ciągle jest zagadką, to o wiele więcej wiadomo o 29-letnim żywczaninie, o którym ostatnio zrobiło się tak głośno. Dawid Hudziec zapewnia, że jest zaskoczony informacjami, jakoby to jego prokuratura oskarżała o służbę w obcej armii. - Dochodzenie dopiero się rozpoczęło, a wprost się rozgłasza, że chodzi o mnie. To żenada. Nie ma najmniejszego dowodu, bym służył w armii czy grupie wojskowej. Nie tym się zajmuję w Donieckiej Republice Ludowej - powiedział „beskidzkiej24” podczas internetowej wideorozmowy przebywający w Doniecku Dawid Hudziec. I zapowiada, że po powrocie do kraju będzie chciał pociągnąć do odpowiedzialności każdego, kto nazwał go żołnierzem czy podejrzanym.

Dawid Hudziec mówi, że gdy 8 grudnia przeczytał, iż to w jego sprawie śledztwo ma prowadzić bielska prokuratura, to... zadzwonił do jej rzecznika. - Małgorzata Borkowska nie mogła uwierzyć, że to ja do niej dzwonię z Doniecka - twierdzi. W prokuraturze nie uzyskał jednak potwierdzenia, że to on jest głównym bohaterem jej śledztwa. W tej sytuacji... doniósł sam na siebie. - Złożyłem zawiadomienie. Żądam sprawdzenia, czy Dawid Hudziec służy w noworosyjskiej milicji. Prokuratura nie ma wyjścia. Musi to sprawdzić - mówi. - Nie obawiam się wyników postępowania bielskich prokuratorów. Oni nawet nie próbują się ze mną kontaktować. To jakiś absurd i groteska.

Jak to się stało, że 29-letni mieszkaniec Żywca znalazł się w Doniecku, w centrum walk między separatystami a ukraińskim wojskiem? Członek Obozu Wielkiej Polski pojechał tam, bo „nie chciał siedzieć w domu, gdy Zachód atakuje bliski mu kraj”. Wyjechał w połowie września. Na miejsce dostał się najpierw lecąc do Moskwy, a stamtąd jadąc taksówką zbiorową. Granicę przekroczył na piechotę. W Doniecku wcielił się w rolę dziennikarza. Informuje, że pełni rolę korespondenta wojennego w „Pl.novorossia.today” i swoje relacje publikuje też na własnym koncie na Facebooku. W swoich artykułach wspiera separatystów i potępia działania ukraińskiej armii. - Wystarczy, że ktokolwiek pobędzie tu dwa tygodnie, to pójdzie moim śladem - mówi. Wspiera więc jak może. Publikuje filmy, wywiady, relacje z walk i ich skutków. Sam kilkukrotnie miał znajdywać się w niebezpiecznych sytuacjach, m.in. pod ostrzałem moździerzowym. Zaprzecza, że - jak mu się zarzuca - dostaje za to duże pieniądze i jest zwykłym najemnikiem służb Putina. - Zostanę do końca wojny. Trzeba pokazywać to, co tutaj się dzieje. Zresztą, teraz nie ma możliwości powrotu. Nie mam też na to pieniędzy. A chciałbym jeszcze trochę pożyć - deklaruje.

Żywczanin spotkał się z „gubernatorem Donbasu” Pawiełem Gubariewem, oglądał budynek porzuconego konsulatu w Doniecku. W obu przypadkach zrobił sobie pamiątkowe zdjęcia. Gdy dowiedział się, że Dariusz Lemański przystąpił do separatystów, odszukał go i przeprowadził z nim wywiad. Nie chce mu się wierzyć, że Lemański tak jak i on mieszkał na Podbeskidziu i to w jego sprawie postępowanie prowadzi bielska prokuratura. - Myślałem, że jest on raczej z Pomorza - mówi.

Do czasu rozwiązania przez ABW zagadki mieszkańca (mieszkańców?) Podbeskidzia, mających wspierać separatystów, sprawa będzie mieć nadal więcej znaków zapytania niż odpowiedzi. A nic nie wskazuje na to, żeby śledczy jak burza odkrywali prawdę. Na razie wydają tylko takie komunikaty medialne, które różne media interpretują w różny sposób, co spowoduje wyłącznie informacyjny chaos.

mk

Powiaty: Bielsko-Biała, Cieszyn, Żywiec

Skomentuj

Treść:*
Nick:*
1-6=*

seba, 2014-12-28 godz. 13:54
Płatni Zdrajcy Pachołki Rosji
Pawełek, 2014-12-27 godz. 11:45
Kacapskie szmaty.
Polak, 2014-12-26 godz. 23:59
@Logik - to napisz jeszcze jak nam ruscy mordowali kwiat narodu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Stop czerwonej zarazie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Logik, 2014-12-26 godz. 21:02
Ja tam wolę ruskich bo nam ziemie wyzwolili a banderowcy nas bili i polaków zabijali, Jakby nie ruskie , to Polska dzisiaj byłaby tylko na starych przedwojennych mapach. Taka jest oto prawda. Koniec dyskusji,
Pl, 2014-12-26 godz. 17:51
Polak po stronie kacapów to zdrajca.
Trops, 2014-12-26 godz. 10:27
Ja czekam które media z głównego nurtu opiszą sytuację gdzie kibic jednego z klubów z Podkarpacia jechali z darami dla polskich kombatantów i nie zostali wpuszczeni na Ukrainę przez ludzi powiązanych z UPA. Pomoc dla swoich to chętnie biorą, ale już dla polaków blokują, ot cali ukraińcy. "Z przykrością informujemy, że wczoraj transport z darami zebranymi przez kibiców Łódzkiego Klubu Sportowego i Resovii Rzeszów dla Polaków mieszkających we Lwowie nie został wpuszczony na terytorium Ukrainy. Po 29 godzinach spędzonych na granicy z dużymi problemami powrócił on z powrotem do Rzeszowa. Sprawa nie została jednak zakończona i trwają procedury mające na celu podjęcie kolejnej próby dostarczenia produktów, miejmy nadzieje, że tym razem udanej. Trzymajcie kciuki! "
St@n, 2014-12-26 godz. 09:45
Ten Lemański to jakaś "ciota' , też nie ma kogo szukać ABW.
Krzysztof, 2014-12-26 godz. 01:01
A najemnicy w Afganistanie, Iraku - to co?
OK, zamknij