21 września 2017, imieniny obchodzą: Jonasz, Mateusz, Mirosław, Hipolit

Sucha Beskidzka
21.09.2017
  • Wilgotność: 99%
  • Wiatr:poł 2km/h

jutro: 11°pojutrze: 12°
artykul,prezent_slubny_dla_pieskow,26553.htmlprezent_slubny_dla_pieskow

Wydarzenia

2014-11-16 09:04 (Komentarze: 5)      

Prezent ślubny dla... piesków


Agnieszka nie wychodzi z domu bez kawałka kiełbasy czy innego psiego przysmaku, na wypadek gdyby po drodze spotkała głodnego kundelka. Zaś własny ślub wykorzystała, by pomóc większej grupie czworonogów. Zapraszając gości na wesele prosiła, by zamiast kwiatów czy czekoladek każdy przyniósł... opakowanie karmy dla psów lub kotów.

Pochodząca z Jordanowa, a od niedawna mieszkająca w Rabce-Zdroju Agnieszka już wiele miesięcy temu stwierdziła, że jej długo wyczekiwany ślub to najlepsza okazja, by wnieść trochę radości w życie pokrzywdzonych, porzuconych piesków. Narzeczony nawet nie próbował oponować. Wiedział, iż jej miłość do zwierząt jest równie wielka, jak do niego samego. Ale niełatwo było przekonać gości weselnych, by zamiast z kwiatami i winem przyszli na uroczystość z pożywieniem dla zwierząt. Choć jednak nie wszyscy pokonali swój opór, udało się uzbierać około 80 kilogramów karmy.

– Chciałam ją przekazać do schroniska czy jakieś fundacji, która opiekuje się bezdomnymi czworonogami, ale w międzyczasie dowiedziałam się, że u nas w Jordanowie jest taki pan, który przygarnął dwadzieścia osiem psów, a na ich wyżywienie i swoje utrzymanie ma tylko emeryturę. Od razu doszłam do wniosku, iż muszę mu dać przynajmniej połowę tego, co zebraliśmy – opowiada Agnieszka: - Ale kiedy do niego przyjechałam, byłam pod tak wielkim wrażeniem jego gromadki, że postanowiłam przekazać mu całą karmę. Pieski są bardzo zadbane, mają zdrowe oczy i piękną, błyszczącą sierść. Najbardziej mnie urzekła malutka suczka Julcia. Wręcz się w niej zakochałam!

Kobieta zapewnia, że na tym jednorazowym geście nie zamierza poprzestać. Jak twierdzi, co miesiąc będzie starała się podrzucić mężczyźnie trochę pożywienia dla psów. Doszła bowiem do wniosku, iż dla niego takie wsparcie będzie znacznie bardziej cenne niż dla jakiejś organizacji pomagającej zwierzętom, ponieważ każda z nich dostaje dotacje lub przeprowadza zbiórki pieniędzy na rzecz swoich podopiecznych. – Chciałabym, aby inni poszli za moim przykładem. Porzucone pieski nie potrafią same o siebie zadbać. To ludzie sprawili, że znalazły się w takiej sytuacji, ale też ludzie mogą odmienić ich los na lepsze. Tak jak to robi pan Adam, który całe swoje życie podporządkował zwierzętom. Nie trzeba jednak poświęcać się aż tak bardzo. Wystarczy pomagać takim ludziom, jak on – podkreśla Agnieszka.

Obdarowany przez nią Adam Duszniak jest niesłychanie zaskoczony prezentem. Wyznaje, że co prawda już wcześniej dostawał mniejsze lub większe ilości karmy od różnych ludzi, ale przeważnie były to osoby znacznie starsze od Agnieszki. – W ciągu trzydziestu lat opieki nad zwierzętami nie zdarzyło mi się, aby pomogła mi tak młoda i piękna osoba. Teraz okazuje się, że nawet wśród współczesnej, egoistycznej i egocentrycznej młodzieży można znaleźć prawdziwy klejnot – mówi wzruszony Adam Duszniak. 

Edyta Łepkowska

Powiaty: Sucha Beskidzka

Skomentuj

Treść:*
Nick:*
6+5=*

Adrian, 2014-11-16 godz. 17:45
Super inicjatywa. Ja rok temu też miałem ślub i również zbieraliśmy karmę. Karmy wyszło tyle że nie mieściło się do samochodu :) Zawieźliśmy to do schroniska w Żywcu gdzie Pani strasznie się ucieszyła ale chyba bardziej psiaki :) Jak znajdę to podeślę parę zdjęć :)
Ewa, 2014-11-16 godz. 16:50
Moniko, to naprawdę wspaniała decyzja!
Seter, 2014-11-16 godz. 15:45
Brawo dla pani Agnieszki i jej wybranka, a tak że dla pana Adama. Oby więcej ludzi o tak dobrym sercu.
Monika, 2014-11-16 godz. 14:02
W maju wychodzę za mąż. Zrobię dokładnie tak samo !
miał, hał, 2014-11-16 godz. 11:30
Pani Agnieszko wszystkiego najlepszego. Pani olbrzymie serce napewno doceni Pani Wybranek jak i wszystkie zwierzaczki obdarowane przez Panią Wszystkiego naj, naj, Olbrzymia bużka. BRAAAAAAAAAWOOOOOOOOOO! ! ! ! ! ! ! ! !
OK, zamknij